Przemysław Mioduszewski | Wyspa

Utulę Thule zaprasza na wirtualną wystawę prac fotograficznych młodego i uznanego w środowisku artysty-fotografika, Przemysława Mioduszewskiego.
Wystawę można zwiedzić tu.

Bardzo dziękuję Przemysławowi za zaufanie i przekazanie prac fotograficznych na wystawę. Więcej informacji o artyście, a także odnośniki do miejsc, w których można zakupić jego pracę, znajdziecie na stronie internetowej fotografa.

MIESIĄC Islandzki | Czerwiec 2022

Jeden dzień to za mało! Dlatego w tym roku Utulę Thule zaprasza nie na Dzień Islandzki, ale cały MIESIĄC Islandzki!

Wydarzenie związane z obchodami islandzkiego święta narodowego, organizowane od lat około 17 czerwca, szczególnie odkąd przeniosło się do internetu cieszyło się dużym zainteresowaniem. Po raz pierwszy jeszcze jako prezeska Studenckiego Klubu Islandzkiego zorganizowałam imprezę islandzką w warszawskim klubie Chmury, a potem co roku przenosiliśmy się do innych lokalizacji, żeby wspólnie świętować Dzień Islandzki.

Po niemal 10 latach organizacji Dnia Islandzkiego postanowiłam zakończyć tę działalność, ale zakończyć ją z przytupem. Dlatego w tym roku czeka nas nie Dzień, a cały MIESIĄC Islandzki!

OBEJRZYJ TRAILER WYDARZENIA

W programie:

Dni Islandzkie to przede wszystkim rozmowy w wyśmienitymi gośćmi. W tym roku nie może być inaczej, dlatego zaprosiłam do udziału znajomych i przyjaciół  z Islandii, którzy zgodzili się opowiedzieć o Wyspie ze swojej perspektywy. Już 8 czerwca o godzinie 20:00 na moim Facebooku odbędzie się live-rozmowa z twórcami IceStory: Piotrem Mikołajczakiem i Bereniką Lenard. A co później? Śledźcie Utulę Thule, żeby być na bieżąco z programem!

Jak co roku postarałam się również o konkursy z islandzkimi nagrodami. Tym razem będziecie mogli powalczyć o egzemplarze książek, m.in. Wielką historię małej wyspy. Jak Islandia zmieniła świat Egilla Bjarnasona, a także plakat z niesamowitymi stworami z islandzkiego folkloru! Wszystkie informacje na temat konkursów będą pojawiały się na moich kontach Facebook i Instagram.

Wyjątkowym punktem tegorocznego programu będzie także licytacja książek i pamiątek z moich własnych archiwów, ale też przekazanych przez Miłośników i Przyjaciół Islandii, np. od Marty Bartoszek z Centrum Języka Islandzkiego albo Kasi Płachty, znanej jako JigsKnits. Dochód z licytacji chciałabym przekazać Fundacji Benek, zajmującej się opieką nad zwierzętami z Ukrainy. Licytacje islandzkich fantów będą trwały przez cały miesiąc na moim Facebooku, a wysyłka zdobyczy (na koszt licytującego) odbędzie się w pierwszych dniach lipca.

W programie Miesiąca Islandzkiego znajdą się również pokazy zdjęć oraz wykłady! Będę gościła u siebie m.in. Julię z Mowy Północy, która opowie nam o języku wikingów, oraz Zbigniewa Szwocha, który zaprezentuje swoją książkę Kajakiem po wodach Północy oraz wykonane podczas opisanych w niej wypraw zdjęcia. Do tego będę relacjonować mój pobyć na Islandii w postaci fotorelacji i rolek na Instagramie, a także przypominać moje najciekawsze wpisy o Wyspie na moim Facebooku.

Wszystkie informacje o wydarzeniach on-line znajdziecie na mediach społecznościowych Utulę Thule: Facebooku oraz Instagramie. Cały program i wszystkie aktualizacje znajdziecie na stronie wydarzenia.

Wydarzenie objął patronatem Konsulat Honorowy Republiki Islandii w Warszawie!

Jubileusz Festiwalu Zorzy Polarnej

Jeśli chcecie zobaczyć zorzę polarną w Polsce, macie to zagwarantowane między styczniem a marcem w Płocku. To tutaj już od 10 lat odbywa się Festiwal Zorzy Polarnej, niezwykła impreza kulturalna zrzeszająca podróżników i miłośników Północy.

Byłam tam w zeszły piątek, więc wszystko potwierdzam. W Domu Darmstadt przy płockim Starym Rynku odbyła się jubileuszowa wystawa prac fotograficznych, wykonanych przez przyjaciół Festiwalu, a więc osób związanych z Północą. Miałam przyjemność znaleźć się w tym szacownym gronie dzięki współpracy nawiązanej w lutym 2021 roku podczas ubiegłorocznej edycji. Po wykładzie o zorzy polarnej w malarstwie organizatorzy zaprosili mnie do nadesłania zdjęć z podróży na Północ, tajemniczo zaznaczając, że więcej na ten temat dowiem się dopiero zimą. Na początku stycznia tego roku dostałam więc zaproszenie na wernisaż wystawy fotograficznej „NATURA – lnie Północ”, będącej jednocześnie podsumowaniem wszystkich dotychczasowych edycji Festiwalu Zorzy Polarnej.

Wszystko zaczęło się w grudniu 2012 roku. W Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 22 w Płocku odbyło się pierwsze spotkanie z zorzą polarną, które zainicjowało coroczny festiwal. Jego twórcami są Emilia i Dariusz Schmidt, miłośnicy Laponii i kultury samskiej, podróżnicy,  animatorzy kultury i najwięksi ambasadorowie zorzy polarnej na Mazowszu. Dzięki swoim licznym podróżom na Północ oraz poznanym tam znajomym od 10 lat szerzą wiedzę na temat nie tylko aurory borealis, ale też legend i opowieści związanych z Laponią i obszarem arktycznym. Festiwal to pokazy zdjęć, takich jak podświetlane fotografie zorzy polarnej autorstwa Patrici Cowern, oraz relacje z północnych podróży naszych rodaków, a także spotkania z publicznością i ogólnopolski konkurs plastyczny dla dzieci i młodzieży, z którego zwycięskie prace prezentowane są na specjalnej wystawie w Galerii Sztuki Dzieci i Młodzieży w Płocku (tegoroczna wystawa pokonkursowa otwiera się w ten piątek).

Z wielką radością przyjęłam zaproszenie, bo obserwowany od dawna Festiwal Zorzy Polarnej kusił, ale nigdy nie było okazji, żeby przyjechać do Płocka. Okazja się znalazła i punktualnie o 18 znalazłam się w sali wernisażowej, gdzie na gości czekały… puste sztalugi! Jedynie na jednej ze ścian można było oglądać cykl grafik Tomasza Kurana inspirowanych Grenlandią oraz jedną fotografię Patrici Cowern, najdłużej związanej z Festiwalem.

Ale gdzie reszta prac? Emilia Schmidt, z tajemniczym uśmiechem witała gości i szeleszcząc swoją piękną, tradycyjną spódnicą saamską wskazywała na sztalugi i budowała napięcie. Publiczność, w tym specjalnie zaproszeni na wernisaż goście – autorzy zdjęć, byli bardzo skonsternowani i oczekiwali na przebieg wydarzeń. Może w ostatniej chwili przyjadą zamówione wydruki? Może drukarnia nie wyrobiła się z zamówieniem, a może dowożący je kurier utknął w korku w piątkowy wieczór? Wszystko jednak wyjaśniło się w chwili rozpoczęcia wernisażu.

Emilia i Dariusz Schmidt, założyciele Stowarzyszenia Trakt i organizatorzy Festiwalu, z okazji dziesiątej, jubileuszowej edycji imprezy przygotowali niemałe podsumowanie swojej działalności. Prezentacji tworzących Festiwal prelekcji i wystąpień towarzyszyło przedstawianie gości, którzy współpracowali przy kolejnych edycjach i nadesłali swoje zdjęcia. Tym samym stopniowo zapełniały się puste sztalugi pięknymi fotografiami norweskich fiordów, islandzkich lagun lodowcowych, farerskich formacji skalnych, grenlandzkich lodowców, arktycznej fauny i flory. Autorami tych zdjęć są: Izabela Staniszewski, Aleksandra Hołda–Michalska, Krzysztof Michalski, Michał Miedziński, Norbert Pokorski, Marcin Jakubowski, Anna Kulicka – Soisalon-Soininen, Zbigniew Szwoch, Agnieszka Siejka, Aleksander Zachuta, Konrad Konieczny, Emiliana Konopka, Paweł Klarecki, Adam Jarniewski oraz Valerjan Romanowski. Każdy z autorów w jakiś sposób uczestniczył w poprzednich edycjach Festiwalu, wygłaszając prelekcję, prezentując zdjęcia z podróży albo po prostu dzieląc się swoją wiedzą o Północy.

Wśród przybyłych gości “stacjonarnie” pojawili się: Marcin Jakubowski (Magazyn Skandynawski „Zew Północy”), Michał Miedziński („ Światła Północy”) oraz ja, ale online byli z nami Aleksandra i Krzysztof Michalscy (Biuro Turystyki Polarnej Narval). Autorzy zdjęć mogli podzielić się wrażeniami z dotychczasowej współpracy z Festiwalem i opowiedzieć o okolicznościach wykonania zaprezentowanych zdjęć. Było mi bardzo miło, że wśród tak znakomitych prac, zrobionych przez profesjonalnych fotografów, znalazło się miejsce nawet dla moich kadrów z Islandii, wykonanych podczas pierwszych pobytów na Wyspie.

Po części oficjalnej goście otrzymali podziękowania i upominki, a także zaproszenie na skandynawski poczęstunek. Rozmowy miłośników Północy w kuluarach dotyczyły oczywiście podróży, planów na przyszłość, a także współpracy przy kolejnych edycjach Festiwalu. Organizatorom – Emilii i Dariuszowi – chciałabym raz jeszcze podziękować za zaproszenie do udziału w Festiwalu oraz wystawie fotograficznej, a także przemiłe przyjęcie w Płocku. Życzę Wam dalszego rozwijania Festiwalu Zorzy Polarnej, kolejnych wspaniałych gości i prelekcji oraz mam nadzieję, że do zobaczenia już niedługo!

Malarz światła i ciszy

Czasami pytacie, w których polskich muzeach można oglądać sztukę Północy. Niestety, choć mamy kilka grafik Muncha czy Zorna w kolekcjach, nie pokazuje się ich na wystawach stałych. A kiedy przyjeżdża wystawa czasowa, jest to pierwsze takie wydarzenie w historii.

Wystawa “Vilhelm Hammershøi. Światło i cisza” w Muzeum Narodowym w Poznaniu to pierwsza monograficzna wystawa malarstwa duńskiego symbolisty w naszej części Europy. I nie są to podrzędne dzieła, ale najbardziej reprezentatywne dla wczesnej i dojrzałej twórczości tego artysty. Kuratorka Martyna Łukasiewicz wykonała tytaniczną pracę, żeby sprowadzić do Poznania dzieła, które na co dzień znajdują się na ekspozycjach stałych muzeów takich jak Statens Museum for Kunst czy kolekcji Hirschsprungów, a nawet paryskiego d’Orsay. Co więcej, w poznańskim Muzeum Narodowym obejrzymy prace nigdy dotąd nie wystawiane, np. pochodzące z prywatnej kolekcji ambasadora Johna L. Loeb Juniora w Nowym Jorku.

Wystawę otwiera prezentacja najważniejszych wydarzeń z życia Vilhelma Hammershøi. Jak powiedziała mi Martyna Łukasiewicz, dzięki której uprzejmości miałam prywatne oprowadzanie kuratorskie po wystawie, szczególnie ważne było uzupełnienie informacji biograficznych fotografiami z archiwum malarza. Według najnowszych badań nad twórczością duńskiego symbolisty, fotografia była bowiem ważnym elementem jego działań artystycznych,  a zdjęcia wnętrz malowanych przez niego mieszkań świetnie współgrają z jego twórczością. Co więcej, dzięki fotografiom udało się zaakcentować również dzieła, które nie przyjechały na wystawę. W pierwszej sali poznajemy więc życie malarza i najbliższe mu osoby: rodzinę i żonę, którzy często będą bohaterami jego obrazów.

Prezentacja obrazów na piętrze to przekrój nie tyle chronologiczny, co tematyczny. Na wystawie wita nas sam malarz w rzadko podejmowanym autoportrecie (1911, Statens Museum for Kunst), który to zdaniem kuratorki ma być nie tylko zaproszeniem do świata Hammershøi, ale też wstępem do najbardziej charakterystycznych elementów jego malarstwa. Już bowiem na tym obrazie widzimy motywy, z których słyną obrazy duńskiego symbolisty: drzwi, często otwarte na oścież i prowadzące wzrok do kolejnych pomieszczeń, oraz okna, niejako ślepe, z których nie rozpościera się żaden konkretny widok, ale które stanowią źródło światła i poszerzają kompozycję.

W pierwszej sali towarzyszą nam najczęściej: Ida, żona malarza, a także jego matka Frederikke i brat Svend. Postaci zatapiają się w codziennych czynnościach takich jak czytanie, robótki ręczne, przygotowanie posiłku. Jednak rzadko kiedy ich twarze są w pełni widoczne, raczej widzimy postaci od tyłu lub z boku, tak jakby ich tożsamość nie była istotna (trudno mówić tu w końcu o portretach), ale raczej ich obecność wpisywała się w proste, mieszczańskie wnętrza. Znajdziemy tu świetnie znane i często reprodukowane obrazy takie jak Pokój przy Strandgade (1901, Statens Museum for Kunst), oraz te mniej popularne, a jednak świetnie oddające atmosferę cichej pracy w prostym wnętrzu, np. Figura kobieca widziana od tyłu (1888, Statens Museum for Kunst).

Zresztą to właśnie te wnętrza przyniosły malarzowi największy sukces. Najczęściej malował własne mieszkania, które były jednocześnie jego pracowniami. Kuratorskie zestawienie obrazów parami lub trójkami pozwala na porównanie często powtarzających się motywów, jak i podkreślenie ewolucji stylu malarskiego artysty: od tych bardziej tradycyjnie malowanych, wygładzonych scen (takich jak Wnętrze, Strandgade 30, 1900, Ateneum Art Museum) po bardziej szkicowe, niemalże oderwane od rzeczywistości puste pokoje. Pomysłowe zestawienia pozwalają też na odkrycie sposobu pracy malarza: choć wydaje się, że malowane przez niego wnętrza są przestronne, duże, a nawet że pokazywane tu obrazy prezentują różne wnętrza, często są to te same pokoje, tyle że malowane z innej perspektywy, z przestawionymi meblami i dodatkami, przez co każde wnętrze wydaje się unikatowe, a jednak w jakiś sposób znajome.

Bogata prezentacja wnętrz Hammershøi, a więc jego najbardziej rozpoznawalnych obrazów, jest jednak uzupełniona tymi mniej znanymi, a równie często podejmowanymi przez malarza tematami. W kolejnej sali przechodzimy do świata pejzażu duńskiego, który ożywa za sprawą delikatności barw i efektów świetlnych. Na wybranych pracach widać też zresztą umiłowanie malarza do linii, tak w wyborze tematów (często mówił, że to właśnie one, a po nich światło i kolor, przyciągały go do namalowania danego motywu), jak i w samej technice pracy (na jednym z dzieł dostrzeżemy szkic siatki, którego malarz zdaje się nie kryć pod cienką warstwą farby, jakby celowo zdradzając tajniki swojej pracy).

Te linie widoczne będą również w widokach miasta, głównie Kopenhagi, ale też rzadkiego obrazu malowanego w podróży, przedstawiającego Londyn. Te matowe, czasem jakby w kolorze sepii, widoki miast odpowiadają sennej atmosferze wnętrz Hammershøi. Pozbawione ludzi ulice miast, samotne wierzchołki kościelnych wież czy puste otwory bram to sposób na uchwycenie bezczasowości architektury i urbanistyki miasta. Dowodzi temu mapka obecna w sali, na której można odnaleźć lokalizacje malowane przez Duńczyka, a także wystawa fotografii Justyny Śmidowicz-Cegły, która na prośbę kuratorki wykonała zdjęcia współczesnego miasta inspirowane malarstwem symbolisty (“Kopenhaga Hammershøia” można było oglądać w poznańskiej Przystani Sztuki w listopadzie tego roku).

Na koniec wchodzimy do przestrzeni prezentującej najmniej omawiane prace Hammershøi, czyli akty oraz rzadko lub nigdy nie pokazywane prace na papierze. W przypadku tego pierwszego rodzaju malarstwa, Duńczyk podejmował akt jako temat jeszcze podczas studiów w szkole P. S. Krøyera, ale jego wczesne, szkolne prace zestawione są z późniejszym aktem jako na dowód, że i do tego tematu zdarzało się malarzowi powracać. Zestawienie dwóch Nagich modelek, jest o tyle fascynujące, że jeśli pierwsza (1884, Statens Museum for Kunst) wynika z lekcji starszych malarzy tworzących w Paryżu, tak druga jest już bardzo odważnym kolorystycznie dziełem. Szarość postaci wtapiającej się w tło przywodzi na myśl późniejsze surrealistyczne kompozycje Magritte’a czy Olbińskiego, a układ rąk i poza modeli to być może świadomy cytat z pierwszego, otoczonego skandalem obrazu Hammershøi zaprezentowanego szerszej publiczności. Chodzi mi o Portret młodej dziewczyny, siostry artysty Anny Hammershøi (1885, kolekcja Hirschsprungów), która wydawała się zbyt odważna również ze względu na biel dłoni modelki.

Wystawę zamyka wybór wczesnych prac artysty na papierze (niektóre namalował już jako nastolatek), szkice z czasów studiów oraz późniejsze rysunki, w tym portret Alfreda Bramsena podarowany patronowi w dniu urodzin. Kuratorka Martyna Łukasiewicz pragnie podkreślić rolę tego kopenhaskiego dentysty, kolekcjonera dzieł sztuki i mecenasa artysty, bez którego być może jego kariera nigdy nie rozwinęłaby się w taki sposób. Ekspozycja zamknięta jest klamrą – rysunkami wnętrz, które przywitały nas w pierwszej sali.

Warto dodać, że wystawa nie kończy się jednak w tym miejscu. Na zakończenie warto udać się do sali na parterze, w której wyświetlany jest film – wywiad kuratorki z pracownikami kopenhaskiego Statens Museum for Kunst oraz plansze prezentujące techniczny proces twórczości Vilhelma Hammershøi. Ta przestrzeń, jak i wybór dzieł oraz ich zestawienia decydują o wielkiej wartości wystawy. Trzeba bowiem podkreślić, że Martyna Łukasiewicz i jej zespół nie tylko dokonali niezwykle trudnego zadania: ściągnęli do Polski najlepsze dzieła Hammershøi, w tym te na co dzień znajdujące się na wystawach stałych, a więc będące hitami duńskich muzeów, ale też zmierzyli się z zadaniem zrobienia pierwszej monograficznej wystawy duńskiego symbolisty w Europie Środkowej. I zrobili to znakomicie, w oparciu o najnowsze badania, kwerendy kuratorki w archiwach duńskich, a także światowe trendy tworzenia wystaw czasowych.

Walorem wystawy jest również jej scenografia, zaprojektowana przez duet Matosek-Niezgoda. Projektantom udało się w sposób subtelny, a jednak celny, uchwycić charakter prac duńskiego symbolisty. Delikatne przesłony okien pozwalają na uwzględnienie jednego z kluczowych motywów w twórczości artysty, a naturalne amfilady wnętrz starego gmachu Muzeum Narodowego w Poznaniu idealnie współgrają z kompozycjami Hammershøi. Co więcej, konstrukcja, na której powieszono biograficzny wstęp, inspirowana jest ceramiką brata malarza, Svenda Hammershøi, co dowodzi znakomitej znajomości kontekstu i czasów, w której tworzył bohater wystawy.

Powodów, żeby obejrzeć tę wystawę w Poznaniu do 23 stycznia 2022 roku (potem pojedzie do Muzeum Narodowego w Krakowie) jest wiele: kuratorski układ dzieł, obecność wszystkich ok. czterdziestu wypożyczonych prac, kącik do zrobienia sobie zdjęcia w przestrzeni inspirowanej obrazami Hammershøi oraz ciekawy program towarzyszący wystawie (w tym pokaz grafik Muncha i Zorna w styczniu). Okazja, żeby obejrzeć prace jednego z najwybitniejszych artystów Północy w Polsce raczej nie powtórzy się w kolejnych dekadach, dlatego naprawdę warto wybrać się właśnie do Poznania, a potem do Krakowa – dla porównania.

Serdecznie dziękuję Martynie Łukasiewicz za oprowadzenie po wystawie i zdradzenie tajników kuratorskich oraz ciekawostek z życia Vilhelma Hammershøi.

Piątkowy wieczór na Islandii

Co zrobić w zimny, grudniowy wieczór? Udać się w podróż na Islandię za sprawą wystawy obrazów Aleksandry Knap w warszawskim Centrum Praskim Koneser. Wystawa trwa jeszcze do niedzieli 5 grudnia, dlatego zostało Wam już niewiele czasu!

Aleksandrę Knap poznałam dzięki kolacji, na którą zaprosił mnie Bogusław Szemioth, Konsul Republiki Islandii w Warszawie. Na spotkanie z ambasador Islandii w Berlinie, Jej Ekscelencją Maríą Erlą Marelsdóttir, przyszłam ja, Tomasz Grybek oraz właśnie Aleksandra. Otrzymałam wówczas od niej tomik jej wierszy napisanych po dwóch wyjazdach na Islandię. Później udałam się na wystawę malarstwa o tym samym tytule: Islandia – zimowe lato.

Tak wiersze, jak i obrazy malowane przez Olę i jej chłopaka, Kamila, są nietypowe. Skupmy się jednak na tych drugich, które możecie sami obejrzeć w praskiej Butelkowni. Jak określić te malowane bez pędzla abstrakcyjne kompozycje inspirowane pejzażem Islandii? Aleksandra i Kamil (których prace znajdziecie także na koncie na Instagramie @canvas_bohomaz) uzyskali niezwykły efekt: obrazy są jednocześnie zapiskiem podróży na samotną Wyspę, ale każdy może odczytać w nich to, co mu akurat w duszy gra. Sami popatrzcie na poniższe zdjęcia, co widzicie na tych sztalugach? Ocean, zorzę polarną, islandzkie góry, lawę z wulkanu, czarne plaże, a może jeszcze coś innego?

W piątek 3 grudnia spotkaliśmy się w Koneserze na kolejny wieczór z Islandią. Wraz z przybyłą publicznością wspominaliśmy nasze podróże na Islandię: ja moich kilka wypadów na Wyspę w 2017 i 2018 roku, natomiast Ola i Kamil – latem 2020 i zimą 2021 roku. Porównywaliśmy spostrzeżenia i wizje turystycznej Islandii sprzed i podczas pandemii. Podczas spotkania doszłam do wniosku, że rozwój turystyki na Wyspie można podzielić na kilka faz: sprzed kryzysu w 2008 roku, po wielkiej kampanii związanej z wybuchem Eyjafjallajökull w 2010 roku, kiedy padały rekordy przybyłych turystów oraz teraz, czyli ze zmniejszoną liczbą przybyszów i ze znacznie opustoszałymi atrakcjami.

Do dyskusji włączyli się także obecni na sali, którzy dzielili się własnymi wspomnieniami i radami. Rozmowa potoczyła się w stronę tematu “dobrych i złych” stron Islandii oraz obalania niektórych mitów, takich jak o wierze w elfy. Po spotkaniu Olę otoczyło grono świeżych posiadaczy tomiku jej wierszy z prośbą o dedykację, a ja natomiast odpowiadałam na pytania związane z obyczajami dawnych Islandczyków, o czym możecie poczytać m.in. w książce Aldy Sigmundsdóttir “Mała księga dawnych Islandczyków. O zwyczajach, tradycjach i przesądach”, której recenzję znajdziecie również na moim blogu. Dziękuję wszystkim przybyłym za tę wirtualną podróż na Islandię, a także Oli i Kamilowi za zaproszenie na wystawę.

Podróż do wyobraźni

Gdzie jest Twoja Ultima Thule? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć twórcy wystawy Ultima Thule. Gdzie kończy się świat a zaczyna się wyobraźnia i artyści, których prace zaprezentowano w Nadbałtyckim Centrum Kultury.

21 października otwarto oficjalnie wernisaż w siedzibie Nadbałtyckiego Centrum Kultury w Gdańsku. W ramach 16. Bałtyckiego Spotkania Ilustratorów zaprezentowano ilustracje książkowe trzech polskich artystów: Joanny Concejo, Pawła Pawlaka oraz Bartłomieja Ignaciuka, którzy na swój sposób interpretują motyw mitycznej Thule. Zdjęcia z wystawy fragmentarycznie prezentują te wspaniałe prace:

Ilustracje Pawła Pawlaka do książki Leszka Kołakowskiego “13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych”

Ilustracje Bartłomieja Ignaciuka do książki napisanej wspólnie z Agatą Loth-Ignaciuk i Markiem Kamińskim “Jak zdobyć bieguny ziemi… w rok”

Ilustracje do książki “M jak morze” Joanny Concejo

Miałam przyjemność w dniu wernisażu wygłosić prelekcję Utulę Thule. Opowieści o krańcu świata, podczas której przybliżyłam publiczności kontekst legendy o Ultima Thule oraz różne interpretacje i pomysły na zlokalizowanie tej mitycznej krainy na mapach Północy.

Hasło “Ultima Thule” współcześnie budzi wiele emocji. Jednym kojarzy się z legendarną wyspą, o której pisał grecki żeglarz Pyteasz z Massalii w IV wieku p.n.e. Tę mityczną krainę położoną na dalekiej północy próbowano utożsamiać z Islandią, Szetlandami, a nawet Grenlandią, a wielu badaczy do dziś próbuje ustalić jej geograficzne położenie. “Ultima Thule” jest też obecna w kulturze popularnej, pojawia się w tytułach piosenek i nazwach zespołów, przez co nabiera nowych, nieoczywistych znaczeń. Część z nich odkryjemy podczas spotkania.
Spotkanie przerodziło się w interesującą dyskusję o Islandii, z pytaniami o podróże i ciekawostki na temat mojej Ultima Thule. Dziękuję organizatorom za zaproszenie do wzięcia udziału w wernisażu, a szczególnie Annie Misiek za współpracę.

Nadbałtyckie Centrum Kultury
Bałtyckie Spotkania Ilustratorów
Ultima Thule. Gdzie kończy się świat a zaczyna się wyobraźnia
22 października – 28 listopada 2021

NIESAMOWITY komiks o mitologii nordyckiej

Jesteś fanem komiksów albo mitologii nordyckiej? A może uwielbiasz jedno i drugie? W takim razie wydawnictwo Niesamowite mity i legendy nordyckie jest właśnie dla Ciebie!

Seria komiksów NIESAMOWITE MITY I LEGENDY NORDYCKIE to zbór ułożonych w chronologicznej kolejności mitów pełnych magii, radości, ekscytujących przygód, ale również okrucieństwa i przemocy. Pierwsza część komiksu – Narodziny trzech klas społecznych została wydana zarówno w języku polskim, jak i angielskim i cieszyła się wielkim zainteresowaniem w środowisku miłośników Północy i mitów skandynawskich.

Każdy, kto choć raz zetknął się z mitologią dawnych Skandynawów, musiał słyszeć o Odynie, bogu wyniesionym na szczyt nordyckiego panteonu. Odyn patronował magii oraz śmierci, a także stanom wojennego transu i furii. Mówiono o nim, że był spośród bogów najbardziej uczony oraz że posiadł wszelką możliwą dla żywych istot wiedzę.

W przeciwieństwie jednak do wieszczek i niektórych olbrzymek – a może w ogóle mitologicznych kobiet – nie był to atrybut mu przyrodzony, lecz raczej taki, który musiał on w jakiś sposób pozyskać z zewnątrz, najczęściej uciekając się do forteli i sztuczek. Wbrew późnośredniowiecznym przedstawieniom, Odyn z dawnych wierzeń Skandynawów – a przynajmniej w tym kierunku wskazują dotychczasowe badania – był raczej jednym z wcieleń archetypowego trickstera, niż uosobieniem dostojnego monarchy.

W drugim tomie mitologii nordyckiej bez cenzury przedstawiamy czytelnikom fabularyzowaną wersję mitu, w którym Odyn wyrusza na wyprawę pełną niebezpieczeństw oraz romantycznych podbojów, po to, by zdobyć dla siebie i rodzaju ludzkiego dar poezji.

NIESAMOWITE MITY I LEGENDY NORDYCKIE (+18) jest serią niezwykłych komiksów. To klimat i tajemnica, które będziesz mógł poczuć dopiero po złamaniu pieczęci lakowej i rozpakowaniu pierwszego zeszytu serii. Poczujesz wtedy zapach świeżej drukarskiej farby, zapach zmieszany z czymś jeszcze… Z magią pradawnej Skandynawii!

Dzięki tej serii mitów chcielibyśmy też zachęcić miłośników komiksów (i nie tylko) do odkrywania wspaniałej i wciąż mało znanej mitologii nordyckiej, która w wielu częściach świata jest wciąż nieznana i niesłusznie niedoceniana.

Kan vara en bild av 1 person och mat

Co więcej, współautorką komiksu, czuwającą przede wszystkim nad merytoryczną warstwą tekstu, jest była członkini Studenckiego Klubu Islandzkiego UW, mogę więc ręczyć, że treść komiksu jest największej jakości!

Jeśli chcesz zostać właścicielem/właścicielką obu części komiksu, wspomóż kampanię na Wspieram.to

Utulę Thule jest patronem medialnym wydawnictwa.

Maskonur wśród kwiatów

W Blómahús Mögdu, kwiaciarni w Keflavíku, oprócz kwiatów znajdziecie również dzieła sztuki. Są one sygnowane polskim nazwiskiem, a ich twórca zaprojektował również logo kwiaciarni.

W zeszłym roku na jednej z grup miłośników Północy zobaczyłam piękną grafikę z maskonurem. Postanowiłam odnaleźć autora i napisać o nim, choćby praca była jednorazowym eksperymentem czy hobbistycznym wykwitem. Nie minęło dużo czasu, a udało mi się nawiązać kontakt z autorem, Adamem Dereszkiewiczem. Zdjęcie linorytu pokazała mi jego żona, która szybko powiązała nas na Facebooku.

Adam Dereszkiewicz to grafik z wykształcenia i zajmuje się tą dziedziną sztuki zawodowo. Jak jednak wielokrotnie podkreślał w naszej rozmowie, a także na swojej stronie, czuje się w pierwszej kolejności fotografem. W jego portfolio znajdziemy efekty wielu projektów portretowych, a także różnorodność technik: cyjanotopie, fotogramy, multiekspozycje. Obecnie fotografia zajmuje go niemal wyłącznie, jest organizatorem plenerów, jurorem wielu konkursów, a także laureatem tychże. Przeglądając jego stronę, trudno odnaleźć ślad maskonurów, a nawet prywatne związki z Islandią. Jedyny trop to biogram w języku islandzkim, niewspominający jednak w żaden sposób tego, że jego prace można kupić w Keflaviku.

Umówiliśmy się na rozmowę i od samego początku Adam wyrażał powątpiewanie w to, czy warto w ogóle rozmawiać o tym niewielkim dziele. Przyznam, że było to wielkie zaskoczenie i jednocześnie zawód dla kogoś, kto spodziewał się odkrycia wielu serii graficznych z maskonurem w roli głównej. Tymczasem według słów autora, geneza linorytu była prosta: koleżanka prowadząca kwiaciarnię zasugerowała temat, który można było zrealizować pod kątem komercyjnym. I tak narodziły się trzy płyty z kompozycjami, z których powstało po kilka odbitek. Większość przeznaczona do kwiaciarni, a Magda, jej właścicielka, powiedziała mi, że zostały już ostatnie sztuki.

Zdjęcie dzięki uprzejmości artysty.

Więc niemal od razu ten biało-czarny maskonur o smutnym spojrzeniu przemienił się w białego kruka. Nie dziwię się, bo dzieło w swojej prostocie jest niezwykle ujmujące, dzięki oszczędnym liniom autor oddał cały urok tego sympatycznego ptaszka. Grafika została wykonana w technice linorytu, a więc druku wypukłego polegającego na użyciu linoleum, w którym żłobi się pożądaną kompozycję. Znane są mi co najmniej dwie kompozycje z maskonurami: smutny z rybami w dziobie i drugi, profilem, z nieco szalonym spojrzeniem. Ten pierwszy powstał w formacie A4 i odbitek było mniej, drugi natomiast dostępny był w formacie A5 i według samego artysty powinno jeszcze znaleźć się kilka odbitek. Być może znajdą się chętni, którzy zechcieliby powiesić sobie taką pracę w mieszkaniu? Ponoć w planach było również wykonanie podobnych grafik z innymi ptakami Islandii, w tym np. siwką, ale wszystko skończyło się na szkicach. Kto wie, być może autor wróci do projektu, a przynajmniej odświeży stare, od dawna nieużywane płyty?

Zdjęcie dzięki uprzejmości artysty.

Zdjęcie dzięki uprzejmości artysty.

Adam Dereszkiewicz nie poprzestał jednak na maskonurach, bowiem w keflawickiej kwiaciarni znajdziemy wiele innych prac. W Blómahús Mögdu znajdziemy również pokaźną kolekcję cyjanotypii, czyli dzieł uzyskanych poprzez kładzenie negatywu na papier pokryty roztworem soli żelaza, bardzo światłoczułej. W ten sposób kształt obija się na niebieskim tle, a w przypadku dzieł Adama Dereszkiewicza, kompozycje składają się z roślin i ziół. Sylwetki kwiatów i traw piękne odbijają się na tle w różnych odcieniach granatu i błękitu. Prace te były częścią unikatowej wystawy “Magiczne łąki” i choć nie powstały na zamówienie Magdy, świetnie wpisały się w przestrzeń kwiaciarni i właśnie tam znalazły nowe miejsce na ekspozycję. 

Zdjęcia z wnętrza kwiaciarni, dzięki uprzejmości artysty.

Z rozmowy z Adamem wynika zatem, że maskonury powstały raczej na potrzeby komercyjnie i kwiaciarnia okazała się świetnym miejscem na ich sprzedaż. Mimo niewielkiego rozczarowania z mojej strony, był to jednak krótki epizod w twórczości artysty, który nie ukrywa, że na co dzień woli zajmować się innymi tematami.  Jeśli  jednak chcielibyście zapolować na swojego maskonura, zajrzyjcie do kwiaciarni Magdy: Blómahús Mögdu, Hafnargötu 25, 230 Keflavík. Być może uda Wam się wejść w posiadanie tej pięknej grafiki, a jeśli będzie już za późno: sprawicie sobie piękną cyjanotypię.

Regulamin konkursu: Wygraj książkę “Pod bieguny”

Regulamin konkursu

Wygraj książkę Pod bieguny Artura Gorzelaka, wydaną pod patronatem Utulę Thule!

1 POSTANOWIENIA OGÓLNE

  1. Organizatorem Konkursu jest Emiliana Konopka, autorka fanpage Utulę Thule.
  2. Niniejszy regulamin (dalej „Regulamin”) określa warunki Konkursu.
  3. Konkurs nie jest stworzony, administrowany, wspierany ani sponsorowany przez Facebook. Facebook jest znakiem towarowym zastrzeżonym przez Facebook, Inc. Facebook nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowy przebieg Konkursu.
  4. Fundatorem nagród jest Artur Gorzelak.
  5. Konkurs jest prowadzony na fanpage’u Utulę Thule (dalej “Fanpage”)
  6. Udział w Konkursie jest nieodpłatny.
  7. Konkurs trwa od 26.08.2020 godz. 17.00 do 30.08.2020 godz. 23:59. W wyjątkowych sytuacjach Organizator Konkursu może przedłużyć lub przerwać trwanie Konkursu, w określonym przez siebie zakresie, o czym poinformuje Uczestników Konkursu na Fanpage’u.

Nadzór nad prawidłowością i przebiegiem Konkursu, tj. udzielaniem informacji na temat Konkursu oraz rozpatrywaniem reklamacji sprawuje Organizator.

2. UCZESTNICY KONKURSU

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być wyłącznie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, będące użytkownikami i posiadający aktywne konto w serwisie Facebook.com; które zaakceptowały niniejszy Regulamin (dalej: „Uczestnik”)
  2. Poprzez przystąpienie do Konkursu Uczestnik oświadcza, że:
  3. jest osobą fizyczną, posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych;
  4. zapoznał się z treścią niniejszego Regulaminu i w sposób dobrowolny przystępuje do Konkursu;
  5. wyraża zgodę i akceptuje warunki Regulaminu, w tym zapoznał się z treścią dotyczącą procedury odbioru Nagrody i ją w pełni akceptuje;
  6. zobowiązuje się do przestrzegania postanowień Regulaminu, w tym również regulaminu Facebook;
  7. wyraził zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów związanych z uczestnictwem w Konkursie;
  8. jest zarejestrowanym Użytkownikiem portalu społecznościowego Facebook;
  9. W Konkursie nie mogą uczestniczyć krewni ani powinowaci Organizatora, a także pracownicy albo współpracownicy Fundatora.

3. NAGRODA

  1. W Konkursie przewidziano 1 NAGRODĘ – dla osoby wyłonionej w sposób wskazany w § 6 poniżej.
  2. Nagrodą (dalej: „Nagroda”) w Konkursie jest książka “Pod bieguny” Artura Gorzelaka o wartości 40 zł
  3. Informacja o Nagrodzie będzie zawarta w treści ogłoszenia o Konkursie opublikowanego na portalu Facebook, na Fanpage’u Organizatora.
  4. Laureatowi nie przysługuje prawo wymiany Nagrody na gotówkę ani nagrodę innego rodzaju.
  5. Zwycięzca może zrzec się Nagrody, ale w zamian nie przysługuje mu ekwiwalent pieniężny ani jakakolwiek inna nagroda.
  6. Laureat Konkursu nie jest uprawniony do żądania przeniesienia Nagrody na inna osobę.

4. MIEJSCE, CZAS I ZASADY KONKURSU

  1. Konkurs jest dostępny w formie ogłoszenia konkursowego (dalej: „post konkursowy“) na portalu społecznościowym Facebook na profilu Organizatora.
  2. Konkurs trwa od dnia 26.08.2020 godz. 17.00 do 30.08.2020 godz. 23:59.

5. ZASADY UCZESTNICTWA W KONKURSIE

  1. Zadaniem Uczestnika Konkursu jest napisanie w komentarzu pod postem o konkursie nazwę destynacji, która pasowałaby najlepiej do zestawu Spitsbergen – Islandia – Półwysep Kolski – Patagonia wraz z uzasadnieniem.
  2. Informacje o Konkursie będą dostępne na Fanpage’u.

6. WARUNKI UCZESTNICTWA W KONKURSIE I ODBIORU NAGRÓD

  1. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest zaakceptowanie Regulaminu oraz poprawne wykonanie wszystkich zadań opisanych w § 5. Ust. 1 Regulaminu.
  2. O przyznaniu Nagrody decyduje Organizator w drodze analizy poprawności wykonania zadań opisanych w § 5. Ust. 1 Regulaminu przez Uczestników Konkursu oraz wyboru najlepszego zgłoszenia ocenianego według kryteriów kreatywności i atrakcyjności.
  3. W Konkursie mogą brać udział tylko takie zgłoszenia Uczestników, którym przysługują wyłączne i nieograniczone prawo autorskie (osobiste i majątkowe) do przesłanego w ramach Konkursu zgłoszenia, a prawa te nie są obciążone żadnymi roszczeniami i innymi prawami osób trzecich, przy czym treść zgłoszenia została przez Uczestnika stworzona osobiście i nie stanowi opracowania, przeróbki lub adaptacji cudzego utworu.
  4. Spośród nadesłanych odpowiedzi Organizator, Sponsor oraz Autorka (Alda Sigmundsóttir) wyłoni 3 zwycięzców.
  5. Zwycięzca Konkursu zostanie powiadomiony o wygranej i warunkach odbioru Nagrody za pośrednictwem wiadomości prywatnej, wysłanej na Facebooku w ciągu 3 dni roboczych od momentu zakończenia Konkursu.
  6. Publiczna informacja o wygranej zostanie również umieszczona w komentarzu do posta konkursowego.
  7. Warunkiem odebrania przez wyróżnionego Uczestnika Nagrody jest przesłanie w ciągu 36 godzin od ogłoszenia wyników Konkursu wiadomości prywatnej z następującymi danymi:
  8. imię i nazwisko
  9. adres korespondencyjny
  10. Brak wysłania wiadomości, o której mowa w ust. 5 powyżej lub przekroczenie dopuszczalnego czasu odpowiedzi lub wysłanie nieprawidłowych danych powoduje utratę przez Uczestnika prawa do Nagrody.
  11. Przyznane w Konkursie Nagrody zostaną wysłane Uczestnikom do 14 dni kalendarzowych od dnia otrzymania przez Organizatora informacji, o której mowa w ust. 5.
  12. Nagrody zostaną wysłane na koszt Fundatora na adres wskazany przez Uczestnika.

7. ZAKRES ODPOWIEDZIALNOŚCI ORGANIZATORA

  1. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za rzetelność i prawdziwość danych Uczestników Konkursu, w tym za brak możliwości przekazania nagród, z przyczyn leżących po stronie Uczestnika, w szczególności, jeśli ten nie podał prawdziwego adresu do korespondencji lub podane dane są niepełne lub nieaktualne.
  2. Organizator oświadcza, że nie prowadzi kontroli, ani monitoringu treści umieszczanych przez Uczestników w zakresie rzetelności i prawdziwości, z zastrzeżeniem działań związanych z usunięciem naruszeń Regulaminu lub przepisów powszechnie obowiązujących.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do wykluczenia z udziału w Konkursie Uczestników, których działania są sprzeczne z prawem, dobrymi obyczajami, Regulaminem lub regulaminem Facebooka, w szczególności Uczestników, którzy:
    a) zamieszczają treści obraźliwe, wulgarne, naruszające dobra osobiste osób trzecich. lub powszechnie uznawane za nieakceptowalne w przestrzeni publicznej, zarówno w warstwie tekstowej, jak i graficznej;
    b) podejmują działania z wykorzystaniem konta/profilu utworzonego niezgodnie z zasadami Facebooka;
    c) podejmują działania z wykorzystaniem niezgodnych z zasadami Facebooka kont/profili osób trzecich;
    d) ingerują w mechanizm działania Konkursu;
    e) tworzą fikcyjne konta/profile w serwisie Facebook
  4. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek zakłócenia w działaniu łącz teleinformatycznych, serwerów, interfejsów, przeglądarek oraz platformy Facebook.
  5. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za czasowe lub stałe zablokowanie strony lub aplikacji ze strony Facebooka.

8. PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH

  1. Administratorem danych osobowych udostępnianych przez Uczestników Konkursu jest Organizator.
  2. Dane osobowe Uczestników Konkursu będą przetwarzane przez Organizatora wyłącznie w celu dokonania czynności niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia Konkursu.
  3. Dane osobowe Uczestników Konkursu będą przechowywane przez Organizatora przez okres niezbędny do przeprowadzenia Konkursu i wydania Nagród wyróżnionym Uczestnikom, a po zakończeniu Konkursu przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  4. Dane uzyskane w sposób opisany w § 6 ust 6 powyżej będą przekazywane podmiotowi, za pomocą którego nastąpi doręczenie Nagród.
  5. Uczestnicy mają prawo do: wglądu do przetwarzanych danych i ich poprawiania oraz usuwania, żądania ograniczenia przetwarzania, żądania przenoszenia danych, wniesienia sprzeciwu względem przetwarzania. Dane są podawane na zasadach dobrowolności, przy czym w zakresie uczestnictwa w Konkursie wymagana jest rejestracja na portalu społecznościowym Facebook. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.
  6. W momencie usunięcia danych Uczestnik traci możliwość uczestnictwa w Konkursie.
  7. Uczestnikom przysługuje prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
  8. Dane osobowe Uczestników nie będą podlegały profilowaniu.

9. REKLAMACJE I ZGŁOSZENIA NARUSZEŃ

  1. Wszelkie reklamacje dotyczące sposobu przeprowadzania Konkursu, Uczestnicy winni zgłaszać poprzez wiadomość email Organizatorowi na adres mailowy Organizatora w czasie trwania Konkursu, jednak nie później niż w terminie 14 (czternastu) dni od dnia wydania Nagród.
  2. Reklamacja zgłoszona po wyznaczonym terminie nie wywołuje skutków prawnych.
  3. Reklamacja powinna zawierać imię, nazwisko, dokładny adres Uczestnika oraz dokładny opis i uzasadnienie reklamacji.
  4. Skutecznie złożone reklamacje zostaną rozpatrzone w terminie 14 dni od dnia otrzymania reklamacji.
  5. O wyniku rozpatrzenia reklamacji Uczestnik zostanie powiadomiony wiadomością email, wysłaną jako odpowiedź na reklamację.

10. POSTANOWIENIA KOŃCOWE

  1. Regulamin wchodzi w życie z dniem 03.06.2020.
  2. W kwestiach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego i inne przepisy prawa.
  3. Spory odnoszące się i wynikające z Konkursu będą rozwiązywane przez sąd powszechny właściwy miejscowo dla siedziby Organizatora.
  4. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany zasad Konkursu w trakcie jego trwania. Informacja o zmianach będzie zamieszczona na Fanpage’u.

DZIEŃ ISLANDZKI 2020

Już w tę sobotę spotykamy się na 8. edycji Dnia Islandzkiego!

Tym razem odbędzie się on w wersji on-line, dlatego będziecie mogli świętować z własnych kanap. Gwarantuję Wam udział w rozmowach i wystąpieniach bardzo interesujących kobiet związanych z Islandią:

🥞 W KUCHNI ISLANDZKIEJ 🥞

Co je się latem na Islandii? Czy są jakieś specjalne smakołyki na 17 czerwca? Wraz z Agą upieczemy Lummur, czyli islandzkie placuszki.

Aga Jastrząbek – autorka Vikingaland, na swoim blogu www.vikingaland.com pisze przede wszystkim o islandzkim jedzeniu i trendach żywieniowych. Mieszka na Islandii od 2016 i – jak mówi – stara się nie przedawkować lodów, czy cynamonowych drożdżówek. Żeby spalić islandzkie kalorie – biega po islandzkich pagórkach.

Przygotujcie sobie składniki:

🇮🇸 ICELANDIC WONDERS AND CURIOSITIES 🇮🇸
ON-LINE TALK WITH ALDA SIGMUNDSDÓTTIR

Why is June the 17th so important for Icelanders? What do they really celebrate on that day? About independence and other national characteristics of Icelanders, Iceland’s wonders and curiosities (rozmowa w języku angielskim!)

Alda Sigmundsdóttir jest Islandką, jednak dorastała poza krajem, a wróciwszy do ojczyzny po latach, poznawała ją jakby na nowo, okiem cudzoziemca. Założyła bloga The Iceland Weather Report, na którym dzieliła się swoimi obserwacjami w języku angielskim, a z czasem zaczęła relację z przebiegu wielkiego kryzysu ekonomicznego. To doprowadziło to wydania “Małej księgi o Islandczykach”, a później kolejnych. Niedawno ukazało się polskie tłumaczenie “Małej księgi o dawnych Islandczykach” wydanej przez Wydawnictwo Poznańskie.

Uwaga! KONKURS! Przeczytaj regulamin.

🐎 TÖLTEM PRZEZ ISLANDIĘ: KONIE ISLANDZKIE 🐎

Konie islandzkie to ważna wizytówka Islandii. Towarzysze Islandczyków od czasów zasiedlenia, do dziś użytkowane w zganianiu owiec z gór i hodowane na mięso, chociaż coraz częściej występują jako konie rekreacyjne czy sportowe. O tych niezwykłych zwierzętach opowie Ewelina z Töltem przez Islandię.

Ewelina Gąciarska – autorka strony Töltem przez Islandię oraz konta na Instagramie @islandzkieciekawostki, od 20 lat jeździ konno, a od kilkunastu wyłącznie na koniach islandzkich. Pierwszy raz na Islandii zamieszkała w wieku 2 lat, przez kilka lat mieszkała w Polsce by ponownie wrócić na wyspę. Obywatelka Islandii, studentka kierunku policyjnego i fascynatka zwierząt oraz sportu.

🧖‍♀️ ŻYCIE NA ISLANDII 🧖‍♀️

Jak się żyje na Islandii? Czy mieszkający na Islandii Polacy również świętują islandzkie święta narodowe? Jak wygląda 17 czerwca na Islandii? Rozmowa z Olgą Knasiak.

Olga Knasiak – autorka strony Polka na Islandii, od 15 lat na Wyspie. Na co dzień kadrowa w islandzkiej firmie instalacyjnej i mama 6 letniego Vincenta. Hobbistycznie bloguje (https://polkanaislandii.is/) i prowadzi profil na Instagramie (@polkanaislandii).

🏕 POST-TURYSTA NA ISLANDII ⛺️

Czy Islandię można zwiedzać inaczej niż dookoła Wyspy główną autostradą? Czy są jeszcze miejsca pozbawione tłumów? O zrównoważonej turystyce, podróżowaniu z głową i pięknie Islandii opowie Magda Bobryk.

Magda Bobryk – przewodniczka po Islandii, autorka strony www.przewodnikpoislandii.pl oraz konta na Instagramie magda_bobryk. Jak sama pisze o sobie: “Leżąc przy dywanach islandzkiego mchu analizuję otoczenie, nagrywam dźwięki turystycznych pikników, rozmawiam z rybakami, a pod mruczącym wulkanem tworzę wybuchowe koncepty kreatywne”.

🎶 RAUÐUR – KONCERT 🎶

Rauður to pseudonim sceniczny Auður Viðarsdóttir, znanej z udziału w islandzkim zespole Nóra. Jej debiutancki, solowy album “Semilunar” przyczynił się do stworzenia własnego dźwięku, połączenia elektroniki z akustyką, dopełnionych niezwykłym głosem.

muzykaislandzka.pl pisała o tej płycie:
“Jedno nie ulega wątpliwości – to album bardzo emocjonalny i szczery. I mimo, że momentami dźwiękowe przestrzenie ustępują miejsca niemal transowym, klubowym brzmieniom (Bjögun i Semilunar), to podążając za całością albumu i temperamentem Auður takie odmiany wcale nie szokują. Są wręcz naturalnym rozwinięciem zabawy z elektronicznym brzmieniem, punktem kulminacyjnym albumu – jego drugą, przełomową i jakby też bardziej pogodną częścią.”

Transmisja będzie dostępna na profilu Utulę Thule oraz na stronie wydarzenia.

Patroni medialni:

Wydawnictwo Poznańskie
Nordic Talking Festival
muzykaislandzka.pl
Iceland News Polska