Obok Edvarda Muncha była najważniejszą norweską artystką przełomu wieków, jedną z czołowych kolorystek, która specjalizowała się w uchwyceniu światła oraz wrażeniowości.
Harriet Backer była drugą z czterech córek Nilsa Backera (1815–1877), konsula i przedsiębiorcy odnoszącego sukcesy z handlu towarami pochodzącymi ze statków i Sofie Smith Petersen (1819–1882) wywodzącej się z zamożnej rodziny. Urodziła się w gminie Holmestrand w hrabstwie Vestfold w Norwegii, ale od 1856 roku przeprowadziła się z rodzicami i siostrami: Ingą (1842– 1915), Agathe (1847–1907) oraz Margrethe (1851–1940) do Kristianii (dzisiejsze Oslo). Tam panny Backer otrzymały gruntowne wykształcenie: w szkole dla dziewcząt Wilhemine Autentrieth oraz przeznaczonej dla bogatego mieszczaństwa Szkole Hartviga Nissena. Już jako nastolatki wykazały talenty artystyczne: Inga i Agathe w kierunku muzycznym (najstarsza siostra została uznaną śpiewaczką, zaś młodsza – pianistką i kompozytorką), a Harriet i Margrethe zadecydowały o karierach malarskich.
Harriet od 12. roku życia pobierała lekcje rysunku i malarstwa, w tym przez dwa lata u wybitnego malarza romantyzmu, Johana Frederika Eckersberga (1822–1870) w jego prywatnej szkole. W 1866 roku postanowiła jednak wyjechać do Berlina, by towarzyszyć siostrze Agathe podczas jej nauki w tamtejszej szkole muzycznej. Tam uczyła się sama, kopiując obrazy dawnych mistrzów w berlińskich muzeach, oraz u boku lokalnego artysty Alphonsa Holländera (1845–1923). Pięć lat później udała się w kolejną podróż z siostrą, tym razem do Włoch. We Florencji Harriet brała lekcje u szwajcarskiej malarki, Anny Suzanne Fries (1828–1901). Po powrocie do Kristianii w 1872 roku zapisała się do szkoły dla dziewcząt prowadzonej przez Knuda Bergsliena (1827–1908), gdzie wykonała obraz nawiązujący do tematyki bliskiej twórczości tego romantycznego malarza gustującego w folklorze i podaniach, Czerwony Kapturek (1872).


Po tym krótkim pobycie w ojczyźnie zamarzyła o kolejnym wyjeździe, tym razem do Monachium. W Niemczech przebywało wówczas wielu malarzy i malarek norweskich, głównie za sprawą uznanego malarza scen rodzajowych doby romantyzmu, Hansa Gudego (1825–1903). To w jego pracowni w Karlsruhe zatrzyma się Backer, ale ważniejszy wpływ na późniejszy styl i twórczość malarki będą miały prywatne lekcje u malarzy związanych z monachijską akademią, w tym u rodaków Eilifa Peterssena (1858–1925) i Christiana Meyera Rossa (1843–1904). Wówczas wykonała kilka obrazów historycznych, takich jak W siedzibie służby (1877), obraz wystawiony w Monachium oraz Stowarzyszeniu Sztuki Christianii, ostatecznie zakupiony do kolekcji króla Oskara II. W pracowni Peterssena Harriet Backer poznała Kitty Kielland, malarkę, z którą nawiąże długoletnią przyjaźń. Razem wyjadą do Paryża, gdzie powstanie jeden z piękniejszych portretów pędzla Harriet Backer, ukazujący jej plany na zostanie wziętą portrecistką:

Od 1878 Backer i Kielland mieszkały wspólnie w Paryżu, gdzie zapisały się na zajęcia w prywatnej szkole Madame Trélat de Vigny, u której czesne były dość wysokie jak na skromny budżet pochodzącej z zamożnej, ale jednak obdarzonej samymi córkami rodziny. Lekcje dawali tam profesorowie paryskiej Akademii Léon Bonnat (1833–1922) i Jean-Léon Gérôme (1824–1904), ale o wysokości opłat świadczyła też płeć uczennic – kobiety często wnosiły wyższe czesne dlatego, że ich wybór drogi artystycznej traktowano bardziej jak kaprys dziewczyn z dobrych domów niż poważny zawód. Jednak gdy podczas jednych z zajęć Harriet Backer wykonała całopostaciowy szkic modela węglem, rysunek był tak udany, że otrzymała za niego stypendium na dalsze lekcje. Uznanie otrzymała od Bonnata, malarza pozostającego był pod ogromnym wrażeniem swoich nordyckich uczennic, o których miał ponoć nawet wygłosić poniższe:
„Jestem zaskoczony, że tyle utalentowanych artystek pochodzi ze Skandynawii! Nigdy nie spotkałem kobiet o tak solidnym warsztacie, muszą mieć naprawdę dobrą akademię tam na Północy i świetnych nauczycieli.”
Faktycznie, Backer należała do tych naprawdę utalentowanych. Norweska malarka przez dziesięć lat mieszkała we Francji i chłonęła otaczające ją trendy i najnowsze techniki. Najbardziej na jej ówczesny styl wpłynął oczywiście impresjonizm, choć – podobnie jak w przypadku wielu malarzy i malarek skandynawskich studiujących w Paryżu – jej malarstwo w zasadzie bliższe było realizmowi. Nawet jeśli pierwotnie planowała poświęcić się działalności portretowej, w okresie paryskim najczęściej sięgała po temat wnętrz. Subtelne, miękkie światło zamkniętej przestrzeni traktowała jako ciekawe ćwiczenie zdobyczy realizmu i impresjonizmu, co również doceniano: w 1880 roku jej obraz Samotność został wyróżniony na Salonie Paryskim, zaś największym sukcesem Norweżki w Paryżu było nagrodzenie obrazu Chez moi srebrnym medalem podczas Wystawy Światowej w 1889 roku. Jej obraz był prezentowany również podczas wystawy w Chicago w 1893 roku.

W tym miejscu warto podkreślić, że wiele wnętrz malowanych w Paryżu ma tematykę muzyczną. Wiąże się to z jednej strony z biografią malarki, której siostra Agathe chętnie pozowała do obrazów jako zyskująca już uznanie za granicą pianistka. Z drugiej strony, motyw gry na pianinie czy śpiewu w skromnie, ale gustownie urządzonym wnętrzu należał wówczas do modnych na Salonie Paryskim, ilustrował bowiem typowy dla mieszczaństwa zestaw cnót i zainteresowań. Muzyka, szczególnie ta uprawiania na salonach, była też przypisana dziewczętom z dobrych rodzin, z których to najczęściej wywodziły się ówcześnie malarki. Backer przedstawiała więc bliską sobie rzeczywistość, a jednocześnie odpowiadała na trendy.



Uznanie zdobyte za granicą towarzyszyło jej również w ojczyźnie. Jeszcze z Paryża wysyłała do Norwegii obrazy na wystawy, na przykład obraz Błękitne wnętrze (1883) był jej debiutem na Salonie Jesiennym Kristianii. Dziełem zachwycił się norweski krytyk sztuki, Andreas Aubert:
„W tym delikatnym, ale przede wszystkim bardzo dobrym obrazie, składającym się po prostu z kolorów, panna Backer weszła na zupełnie nowe, odważne tory. (…) Znalazła własny punkt zaczepienia w nowoczesnych czasach, nie tylko jako dojrzała i dobra artystka, ale też innowacyjna i bezpośrednia.”



Aubert był jedną z głównych postaci środowiska artystycznego Norwegii, dyktującą lokalnym malarzom zasady nowoczesnego malarstwa, a miękkie, ciepłe światło oraz dźwięczna kolorystyka obrazów Backer istotnie były powiewem świeżości w norweskiej sztuce. Norweski krytyk lansował więc twórczość malarki w ojczyźnie, ale był też propagatorem dzieł jej Kitty Kielland i innych malarzy związanych z Monachium i Paryżem: Christiana Skredsviga (1854–1924), Eilifa Peterssena, Gerharda Munthego (1849–1929) i Erika Werenskiolda (1855–1938), którzy latem 1886 roku wybrali się do Fleskum w miejscowości Bærum pod Kristianią. Backer i Kielland dołączyły do tego grona, uczestnicząc w przełomowym dla norweskiej sztuki wydarzeniu, nazwanym później „latem Fleskum”. Powstałe tam malarstwo, głównie pejzażowe, uznano za idealne przełożenie francuskiego impresjonizmu na lokalny grunt, a Aubert pisał o nim jako o „narodowej sztuce norweskiej”.

Backer we Fleskum malowała raczej wnętrza, na tym znała się przecież najlepiej. Były to więc wnętrza wiejskich kościołów, sceny rodzajowe przedstawiające życie codzienne chłopów, służących i mieszczan wybierających życie poza metropolią. Wykorzystała tu doświadczenie z plenerów we francuskiej Bretanii, którą odwiedziła w latach 1881–1882 razem z Kielland. Malowanie na świeżym powietrzu w miejscowościach takich jak Rochefort-en-Terre zaowocowało zainteresowaniem życiem prostych ludzi w prostych wnętrzach, tak odmiennych od tych malowanych w Paryżu. W Norwegii to właśnie tematy chłopskie podobały się publiczności, szukającej swojego „narodowego ducha”, dlatego za obrazy namalowane w Bærum artystka otrzymała państwowe stypendium na podróż po kraju. W latach 1886–1888 jeździła więc po Norwegii w poszukiwaniu motywów do obrazów, a w 1888 roku ostatecznie wróciła do ojczyzny. Pomieszkiwała w Kristianii oraz poza stolicą: głównie w Sandvika, gdzie chętnie powracała do kościoła w Tanum.


Sceny wnętrz stanowiły główną oś jej twórczości, chętnie wracała też do bardziej mieszczańskich motywów znanych z Paryża, np. z motywami japońszczyzny. Resztę życia spędziła w Norwegii, gdzie założyła własną szkołę malarską. Była nauczycielką wiodących artystów młodego pokolenia: Halfdana Egediusa, Larsa Jordego, Nikolaia Astrupa i Haralda Sohlberga. Harriet Backer odniosła nie tylko wielki sukces artystyczny – zdobywała nagrody w Paryżu, na wystawach światowych, we własnym kraju, ale również dydaktyczny. W swojej szkole, prowadzonej do 1910 roku, uczyła też wiele młodych malarek, które tak jak ona nie miały dostępu do wykształcenia akademickiego – Akademia Sztuk Pięknych w Kristianii otworzyła się dopiero w 1909 roku. Była czuła na światło i kolor, a malarstwu wnętrz nadała lekkość i subtelność, po którym do dzisiaj można rozpoznać jej obrazy. Niedawno przypomniano jej twórczość dzięki serii wystaw organizowanych w Sztokholmie, Oslo i Paryżu. Wystawy te były efektem współpracy Muzeum Narodowego w Oslo, Kode w Bergen, Musée d’Orsay w Paryżu i Muzeum Narodowego w Sztokholmie. Za zdjęcia obrazów z paryskiej odsłony wystawy Harriet Backer. The music of color [24.09.2024-12.01.2025] dziękuję Sylwii, autorce portalu O północy w Paryżu.

Bibliografia:
https://harriet-backer.no/en/timeline
https://www.nasjonalmuseet.no/en/stories/explore-the-collection/harriet-backer-at-175











One response
[…] kontakty ze skandynawską grupą artystów przebywających w Paryżu. Współdzieliła studio z Harriet Backer, Hildegard Thorell i Anną Munthe-Norstedt, a także wyjeżdżała do Grez-sur-Loing. To właśnie […]