Chmurobrazy Eero Järnefelta

fragment pracy magisterskiej „Chmurobrazy”. Interpretacje motywu chmury w pejzażu 1820-1920. Całość do przeczytania tutaj.

Jak twierdzi badacz sztuki skandynawskiej, Kirk Varnedoe, chmury są motywem szczególnie charakterystycznym dla malarzy Północy[1].

Duże zainteresowanie niebem wśród malarzy tego kręgu mogło wiązać się z tradycją Eckersberga i Dahla, jak również romantycznym wyobrażeniem o dzikiej i nieposkromionej naturze północnej. Warto przypomnieć tu interpretację Johna E. Thornesa, według której chmurobrazy Dahla miały ukazywać typowo norweską pogodę[2], a więc zachmurzone nieba i szarości miały być charakterystyką krajów skandynawskich. Wyjątkowe warunki atmosferyczne i świetlne przedstawiać będą malarze następnego pokolenia, a chmury pełnią istotny element budujący nastrój „chłodnej północy”. W twórczości głównego „chmuromalarza” Finlandii, Eero Järnefelta, badacze zliczyli około 203 szkiców i studiów chmur, w których malarz z uwagą naturalisty przygląda się modyfikacjom obłoków na niebie (Chmury, fiń. Pilviä, data nieznana, gwasz na papierze, kolekcja prywatna) i tworzeniu poszczególnych formacji, np. wież chmurowych (Chmury ponad wzgórzami, fiń. Pilviä vaarojen yllä, data nieznana, gwasz i olej na papierze, kolekcja prywatna).

Eero Järnefelt, Chmury ponad wzgórzami, (fin. Pilviä vaarojen yllä), data nieznana, gwasz i olej na papierze, 53×76 cm, kolekcja prywatna.

Oprócz ukończonych studiów z jego wczesnej twórczości (Chmury, fiń. Pilviä, 1892), w których malarz zwraca uwagę szczególnie na kolorystykę i kształt cumulusów, Järnefelt ilustruje różne stany pogody w znacznie późniejszych widokach góry Koli (Widok z Koli, fiń. Koli, 1917; Iltausva Kolilla, fiń. Widok z Koli wieczorem, 1928; Widok z gór, fiń. Maisema Kolilta, 1930). Niebo jest w tych obrazach najbardziej realistyczną częścią obrazu; malarz przygląda się pogodnym, jasnym obłokom, ale maluje też ciemne chmury ze ścianą deszczu lub rozpromienione łukiem tęczy.

Temat chmur pojawiał się także często w twórczości rodaków Järnefelta: Akselego Gallen-Kalleli i Pekki Halonena, ci jednak malowali niebo pogodniejsze, a chmury bardziej uproszczone. Faktycznie coś wyjątkowego musiało być w fińskich chmurach, skoro z taką ochotą malowali je podczas plenerów studenci z Petersburga, tacy jak Lewitan, którego fińskie pejzaże Janina Ruszczyc uważa za bardziej stylizowane i dekoracyjne[3] czy Konrad Krzyżanowski, którego Chmury w Finlandii (1908) należą do najbardziej dekoracyjnych w oeuvre polskiego malarza.

[1] K. Varnedoe, Northern light: realism and symbolism in Scandinavian painting 1880-1910, Brooklyn museum, Brooklyn, New York 1982, s. 108.

[2] J. Thornes, John Constable’s Skies…, s. 184.

[3] J. Ruszczyc, Lewitan, Sztuka, Warszawa 1957, s. 65.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *