Nína Sæmundsson (1892–1965)

Sztuka islandzka- SŁOWNIK

Była pierwszą profesjonalną rzeźbiarką w Islandii, dokąd zresztą wróciła po długoletnim pobycie za granicą. Jej prace możemy oglądać w kilku miejscach islandzkiej stolicy, ale też za granicą – a jedna z nich zdobi bardzo elegancki hotel w Nowym Jorku.

Jónína Sæmundsdóttir urodziła się na gospodarstwie Nikulásarhús w południowej Islandii jako najmłodsza z 15 (!) rodzeństwa. Farma była niewielka (torfowy domek miał powierzchnię bagatela 34 metrów kwadratowych…), dlatego warunki życia tak licznej rodziny musiały być naprawdę skromne. W niektórych źródłach podkreśla się jednak wysokie urodzenie artystki, tzn. jej proste pochodzenie od pierwszych osadników islandzkich. Wiadomo jednak, że gdy Nína miała kilkanaście lat, wraz z rodzicami i rodzeństwem przeprowadziła się do Reykjavíku. Stamtąd w wieku 19 lat wyjechała do ciotki mieszkającej w Kopenhadze, aby rozpocząć studia na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Sztuki rzeźbiarskiej uczyła się pod okiem Juliusa Schultza (1851–19240 oraz Einara Ultzon-Franka (1888–1955). Ten drugi był niejako kontynuatorem klasycyzującego stylu Berthela Thorvaldsena, twórcą wielu pomników i innych realizacji publicznych o stylizowanym i odwołującym się do motywów mitologicznych charakterze oraz długoletnim przyjacielem Kaia Nielsena (1882–1924), którego rzeźby również stanowiły inspirację dla młodej Islandki.

Podobno była bardzo dobrą studentką, a już w 1919 roku prezentowała swoje prace na wystawie w Islandii. Na kopenhaskim salonie wystawiła Modlącą się Beduinkę (1922), do której miała pozować jej właśnie ciotka. Po ukończeniu studiów Nína Sæmundsson wyjechała do Rzymu, a potem na dalszą naukę do Paryża, gdzie w 1924 roku na Salonie Jesiennym pokazała rzeźbę Macierzyństwo. Jak pisze Nína Björk Jónsdóttir, do Stolicy Sztuki młoda rzeźbiarka przyjechała z całym swoim dobytkiem i niewielką sumą pieniędzy, która wystarczała na przeżycie tylko kilku tygodni we Francji. Kwotę tę przeznaczyła na opłatę za możliwość wystawienia swojej rzeźby w Grand Palais, co było decyzją ryzykowną, ale świadczącą też o wielkiej ambicji Islandki. Macierzyństwo, liryczną kompozycję ukazującą akt młodej matki przyciskającej do piersi dziecko, organizatorzy wystawy ustawili w honorowym miejscu, pod samą flagą Francji. Dzisiaj późniejsza wersja tej rzeźby stoi w Mæðragarður (Ogrodzie Matek) przy Lækjargata w centrum Reykjavíku.

Modląca się Beduinka, 1922
Śmierć Kleopatry, 1925
Macierzyństwo, 1928

W 1925 roku Nína Sæmundsson wystawiła w Paryżu również kompozycję Śmierć Kleopatry. Prace te zwiastują charakterystyczny styl rzeźbiarki, skupiającej się niemal wyłącznie na postaciach kobiecych i pełnopostaciowych aktach o uproszczonych rysach i stylizowanych fryzurach typowych dla art deco. A że ten styl był szczególnie modny w USA, islandzka artystka spróbowała odnieść sukces za Oceanem i w 1926 roku wyjechała do Nowego Jorku.

Największy rozgłos w Stanach przyniosła jej kompozycja Spirit of achievement (1931) dla hotelu Waldorf Astoria w Nowym Jorku. Projekt Sæmundsson został wybrany spośród 400 zgłoszeń w otwartym konkursie zorganizowanym przed otwarciem hotelu. Zwycięski projekt przedstawia smukłą postać kobiecą ze skrzydłami, która podbija się do lotu z niewielkiej kulistej formy pod jej stopami. Rzeźba symbolizuje ambicję, siłę i dążenie do realizacji marzeń, a więc tematy szczególnie atrakcyjne w tamtym czasie, odwołujące się do aspiracji tak twórców hotelu, jak i całego społeczeństwa amerykańskiego, ale też odzwierciedlające nadzieje imigrantów związane z ich wyobrażeniem o American Dream. Art-decowska forma pozłacanej rzeźby, idealnie pasująca do architektury hotelu przy Park Avenue, stała się przepustką Islandki do wielkiej kariery w Stanach Zjednoczonych, a także powodem docenienia jej w oczystym kraju. W 2017 roku w islandzkim Hvolsvöllur postawiono reprodukcję rzeźby w formie wolnostojącego pomnika.

Spirit of Achievement, 1931

W połowie lat 30. Sæmundsson przeprowadziła się do Hollywood w Los Angeles, gdzie założyła pracownię i przyjmowała klientów chętnych na portrety wychodzące spod jej dłuta. Wykonała popiersia i głowy wielu znamienitych Amerykanów, w tym powieściopisarek, takich jak Fannie Hurst oraz gwiazd filmowych, na przykład Hedy Lamarr. Popiersie z portretem tej ostatniej zostało zaprezentowane na nowojorskiej Wystawie Światowej w 1939 roku i zdobyło pierwszą nagrodę. Sæmundsson realizowała więc własne American Dream i przyjaźniła się z wieloma VIPami, będąc sąsiadką wielu z nich w Hollywood, przez wiele lat mieszkając ze scenarzystką Polly James przy Camrose Drive. Poza tym, że zyskała popularność jako portrecistka gwiazd, uczyła też w szkole Henry’ego Lovinsa w Hollywood Art Center School, a nawet pracowała jako dekoratorka scenografii, budując rzeźby do filmu Alberta Lewina Księżyc i sześć pensów (1942).

Nína Sæmundsson ze swoją modelką, aktorką Hedy Lamarr, 1939

Równolegle realizowała zlecenia na rzeźby pomnikowe. W 1935 roku zaprojektowała brązową statuę Prometeusz przynoszący ogień ludziom, która przedstawia akt męski z pochodnią w jednej, a symbolicznym globem ziemskim w drugiej dłoni. Pomnik stanął w MacArthur Park w Los Angeles. W tym samym mieście znaleźć można również pomnik Leifa Erikssona wykonany rok później do Griffith Park. Upamiętnienie pierwszego Europejczyka na amerykańskiej ziemi projektem wychodzącym spod dłuta islandzkiej artystki samo w sobie jest już symboliczne, ale sama artystka miała być nawet bezpośrednio spokrewniona z wikińskim odkrywcą, tak przynajmniej promowano jej twórczość w New York Times…

Prometeusz przynoszący ogień ludziom, 1935
Pomnik Leifa Eriksona, 1936
źródło: https://www.hmdb.org/m.asp?m=283127
Artystka pracująca nad Prometeuszem.
Los Angeles Times (newspaper) – Los Angeles Times Photographic Archives (Collection 1429). Library Special Collections, Charles E. Young Research Library, UCLA, http://digital2.library.ucla.edu/viewItem.do?ark=21198/zz002h9jjb

W swojej hollywoodzkiej pracowni Sæmundsson wykonała również rzeźbę Syrena (1948), której odlew z brązu w 1960 roku ustawiono na jeziorku Tjörnin w Reykjavíku. Sama artystka wróciła na Islandię pięć lat wcześniej, chcąc spędzić ostatnie lata życia w ojczyźnie. Nie był to jednak spokojny powrót, gdyż kilka miesięcy po odsłonięciu Syreny ktoś zniszczył rzeźbę, przyznając się anonimowo do dokonanego czynu. Czy był to typowy akt wandalizmu, czy gest zwrócony bezpośrednio w artystkę – nie wiadomo, jednak jak wskazuje Nína Björk Jónsdóttir wydarzenie to miało ogromny wpływ na Sæmundsson, która do końca życia skupiała się już nie na rzeźbie, a malarstwie.

Syrena, 1948-1960, Reykjavík

Niemniej dzisiaj jest szeroko ceniona w Islandii. W Fljótshlíð nieopodal miejsca jej urodzenia mieści się malutkie Nínulundur, park utworzony na jej cześć. Znajdziemy tam rzeźbę Młoda matka (1930-40), reprezentatywną dla jej wczesnej twórczości skupionej na motywach macierzyństwa. Paradoksalnie sama nigdy nie została matką, ani żoną. W 1918 roku była co prawda zaręczona z Gunnarem Thorsteinssonem, nota bene młodszym bratem islandzkiego artysty Muggura, jednak Gunnar zmarł na gruźlicę w 1921 roku. Nína Sæmundsson nigdy jednak nie oglądała się za siebie i szła po swoje, wytyczając drogę wielu artystkom, a przede wszystkim rzeźbiarkom w Islandii. W świecie pełnym mężczyzn zrobiła zawrotną karierę, a samo to, że podpisywała się męskim wariantem swojego nazwiska pokazuje, jak nowoczesną i niezależną była kobietą.

Bibliografia:

  • Nína Björk Jónsdóttir, Daughters of Iceland, Reykjavík 2022, s. 62.

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *