Był bodaj jedynym malarzem szwedzkim, który na przełomie XIX i XX wieku zamiast na wsi i w plenerach na świeżym powietrzu szukał inspiracji na ulicach swojego rodzinnego miasta, Sztokholmu.
️Eugène Jansson uczył się malarstwa na sztokholmskiej Akademii Sztuk Pięknych od 1881 roku i w przeciwieństwie do większości studentów nie wyjechał na dalsze studia do Paryża, ale pozostał w Sztokholmie. Tym bardziej zadziwiające, że w jego malarstwie widać wpływ impresjonistów i twórczości Vincenta van Gogha, choć najprawdopodobniej największą inspiracją Janssona był Edvard Munch.



W latach 1890-1904 powstały jego bodaj najpopularniejsze obrazy, niebieskie nokturny Sztokholmu, dzięki którym malarz został nazwany przez krytyków „niebieskim malarzem” (den blå stadens målare). Przedstawiany podczas zmierzchu lub świtu, albo po prostu nocą, Sztokholm to feeria tonów granatu, z białymi lub żółtymi blikami od latarni. Czasami w jego nokturnach pojawiają się również akcenty pomarańczowej łuny na horyzoncie, co w połączeniu z ekspresyjną linią wody i ekspresją malowania przywołuje twórczość właśnie van Gogha oraz Muncha. Najlepszym przykładem jest chyba obraz Riddarfjärden (1898), pokazujący nocny Sztokholm z perspektywy dzielnicy Södermalm, w której mieszkał artysta.

Pytanie tylko, dlaczego malarz przedstawiał miasto akurat po zmierzchu? Według badaczy odpowiedź może być prosta: ze względu na swoją orientację, udawał się na wieczorne schadzki z innymi mężczyznami. Homoseksualizm był surowo zakazany w ówczesnej Szwecji, a brat malarza, Adrian, w obawie o zagrożenie reputacji malarza, spalił całą jego korespondencję po śmierci Janssona.
Z orientacją malarza może wiązać się również drugi etap jego twórczości, tym razem zdominowany przez męskie akty. Często pozował mu Knut Nyman, z którym mieszkał do 1912 roku, który był najprawdopodobniej jego partnerem. Jako że jednak badacze nie mają żadnych dowodów na romantyczno-seksualne relacje malarza z mężczyznami, nawet Nymanem, teoria o homoseksualizmie artysty pozostaje tylko spekulacją współczesnych historyków sztuki, nie jest jednak wykluczone, że słuszną.


Zainteresowanie Janssona męskim ciałem można wytłumaczyć jeszcze inaczej. Jako starzejący się już i schorowany mężczyzna, Jansson często odwiedzał sztokholmskie łaźnie. Tam oglądał piękne, pełne sił, nagie męskie ciała, które z upodobaniem odtwarzał na swoich płótnach do końca swoich dni. Kąpiący się marynarze, prężący muskuły akrobaci, młodzi gimnastycy fascynowali Janssona z jednej stronyt za sprawą swojej młodości i możliwości ich ciał, ale ogólniej zainteresowanie męskim aktem można tłumaczyć ówczesną popularnością witalizmu, czyli ruchu afirmującego życie, cielesność, młodość i tężyznę fizyczną. Po mrocznych, dekadenckich wręcz nokturnach przyszedł więc w twórczości Janssona czas optymizmu i światła, a więc sceny rodzajowe wypełnione życiem, zabawą i beztroską.
Malarz był mocno związany ze swoim miastem, ale też lokalnym środowiskem artystycznym. Przyjaźnił się ze sztokholmskim mecenasem sztuki i właścicielem pokaźnej kolekcji, Ernestem Thielem. Dlatego najwięcej dzieł Eugène’a Janssona znajdziecie w Thielska Gallerietgalleriet w Sztokholmie, a nawet listy pisane przez obu i szachy, w które grali korespondencyjnie.
Czytaj więcej:








No responses yet